niedziela, 28 stycznia 2018

Niby-recenzja #6 "Grzech" Max Czornyj





Tytuł: "Grzech"
Autor: Max Czornyj
Wydawnictwo: Filia
Cykl: Komisarz Eryk Deryło
Seria: Filia Mroczna Strona
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 395

Cześć!
Zapewne Ci, którzy czytają moje recenzje (jest ktoś taki?) zauważyli jak bardzo lubię polską literaturę. Jednak pewnie nie wiecie, ale najbardziej cenię i uwielbiam polskie kryminały. Z tego względu, kiedy tylko na stronie mojej biblioteki zauważyłam "Grzech" Maxa Czornyja, praktycznie od razu go zamówiłam i tydzień później książkę miałam już w dłoniach.

    "W Lublinie dochodzi do serii zaginięć. Ktoś porywa kobiety, a ich rodziny otrzymują tajemnicze listy. Do sprawy zostaje przydzielony wybuchowy komisarz Eryk Deryło. Gdy znalezione zostają pierwsze zwłoki, na miasto pada strach, a presja wywierana na lubelską policję rośnie.
Tropy mnożą się i plączą. Krąg podejrzanych się poszerza.
Strach przeradza się w panikę. Ciało kobiety zostało okrutnie zbezczeszczone, z rozmysłem upozowane i porzucone na jednym z lubelskich cmentarzy. Morderca przez cały czas znajduje się o krok przed ścigającą go policją. Do sprawy włącza się Miłosz Tracz, profiler mający za zadanie przygotować portret psychologiczny sprawcy.
    Czy okoliczności, w jakich porzucane są ciała, mają znaczenie? A może wyraźne, bluźniercze nawiązania do symboliki religijnej stanowią jedynie próbę zmylenia pościgu?
Jedno jest pewne, zapłatą za grzech jest śmierć." 


   Zaczynając tę książkę jakoś specjalnie nie nastawiałam się na coś genialnego, ot zwykły kryminał, których w Polsce ostatnimi czasy jest coraz więcej. Jednak pierwszy rozdział zupełnie pozbawił mnie złudzeń, że książka będzie normalna i zwykła. Autor już od pierwszej strony wbił mnie w fotel, przez co nie miałam wyboru i musiałam natychmiast czytać dalej.
    Głównym bohaterem powieści jest komisarz Eryk Deryło. Opis powieści mówi, że jest wybuchowy. Szczerze mówiąc nie jestem pewna. Wydaje mi się, że nie do końca, jednak dla mnie był postacią niezwykle rzeczywistą. Nie przerysowanym, cukierkowym bohaterem taniej powieści, a realnym bohaterem, kimś, kto naprawdę mógłby istnieć. Deryło zachowywał się jak my wszyscy: przeklinał, wkurzał się, gdy coś zaczęło się sypać. Nie miał zupełnie niczego, co pozwoliłoby nazywać go postacią papierową i tym właśnie skradł moje serce.
  Dalej mamy Roberta Wolskiego, męża jednej z porwanych kobiet. O nim nie mogę powiedzieć tego samego, co o komisarzu. Wolski miał w sobie coś, co w pewnym momencie zaczęło mnie irytować, ale nie jestem w stanie stwierdzić dlaczego.
  I ostatni bohater, który został uwzględniony w opisie fabuły to profiler Miłosz Tracz. Moja pierwsza  myśl, gdy tylko zobaczyłam słowo "profiler" była taka: "Tak! Nareszcie! Ciekawe czy będzie taki jak Hubert Meyer. (główny i tytułowy bohater trylogii o psychologu śledczym Hubercie Meyerze autorstwa Katarzyny Bondy)" No cóż, trochę się przeliczyłam. W Traczu ani się nie zakochałam (tak jak w Hubercie), ani go nienawidziłam. Był fajnym urozmaiceniem powieści, jednak trochę za mało było opisu jego pracy. Chodzi mi tutaj np. o chociażby krótki opis, tego jak powstaje profil psychologiczny. Jestem jednak w stanie wybaczyć to autorowi.

   Przejdźmy do czegoś, co mnie oczarowało. Chodzi mi o klimat i akcję. Do teraz, gdy o tym myślę, mam ochotę powiedzieć tylko "wow" i zostawić to bez dalszego komentarza. To, niestety tu nic nie da, więc postaram się trochę to nakreślić. Klimat powieści jest aż namacalny, zwłaszcza w pierwszy rozdziale, ale dalej również. Autor zaczął książkę w idealnym momencie. Tak jak wspomniałam, od pierwszej strony wręcz zmusił mnie do dalszego czytania. Akcja pędziła jak szalona, po chwili oddechu znów następował szok. Śmiałam się nawet w moją internetową przyjaciółką, że pan Czornyj wręcz czyta mi w myślach. Nie powiem Wam, o co konkretnie chodzi, bo to byłby spoiler, ale wiedzcie, że znakomitej akcji w tej powieści nie brakuje.
   Dalej - opisy. Wszystkie opisy ofiar zasługują na brawa ode mnie dla autora. Po tym, z pierwszego rozdziału nie mogłam doczekać się kolejnych. Pan Max zdecydowanie jest dla mnie mistrzem opisów trupów (jakkolwiek by to nie brzmiało) i kłaniam się w pas, prosząc o zdradzenie tego, jak to robi. Gdy kupię sobie tę książkę (a na pewno to zrobię, bo chcę ją mieć u siebie na półce) to od razu pozaznaczam wszystkie fragmenty, w których są te opisy. Wcale nie żartuję.
   A co do zakończenia... Zaskakujące. Zdecydowanie takie, którego najmniej się spodziewałam. Standardowo wytypowałam sobie kilka osób na sprawcę, ale żadna z moich teorii się nie potwierdziła, co sprawia, że książka podobała mi się jeszcze bardziej.
   I już na zakończenie, jeden minusik, który nie jest tak do końca minusem. Niedosyt. Jeden ogromny niedosyt! Dlaczego druga część dopiero w kwietniu?
  Reasumując. "Grzech" jest fenomenalnym debiutem. Pierwszy raz zgadzam się z notką od innego autora (tutaj, autorki - Katarzyny Puzyńskiej). Zdecydowanie "czapki z głów" i ogromne brawa dla Pana Czornyja. Debiut tak genialny, nieprzewidywany i wbijający w fotel, posiadający równie niesamowitego głównego bohatera, że chcąc, nie chcąc muszę czekać na kontynuację. Pozostaje mi tutaj tylko zwrócić się do autora i  napisać: FANTASTYCZNA ROBOTA! Boję się co będzie dalej, jeśli Pan już teraz tak bardzo mnie urzekł!

Moja ocena: 9/10 -pozostawiam jeszcze pole do popisu.



A jeśli sami piszecie lub chcecie spróbować swoich sił, to informuję, że na Wattpadzie polska autorka Aleksandra Białczak zorganizowała konkurs literacki "Splątane nici"! Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się! Być może uda Wam się coś wygrać!



9 komentarzy:

  1. Jestem bardzo ciekawa tego debiutu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieznany mi polski autor kryminałów :) Muszę to zmienić. Od pierwszej strony wbija w fotel :D świetnie, świetnie. Dobrze opisuje trupy? :) jestem na tak chętnie przeczytam :D skoro taki dobry kryminał

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa i zachęcająca recenzja 😄 Może uda mi się to przeczytać w następnym życiu haha

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka rewelacyjna! Jedna z lepszych w ostatnim czasie.
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tej książki, ale po Twojej opinii jestem przekonana, że z chęcią po nią sięgnę.
    Serdecznie pozdrawiam.
    https://nacpana-ksiazkami.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka stoi na mojej półce i czeka na swoją kolej! Już nie mogę się doczekać przygody z nią! <3

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. "Grzech" czytałam już ładnych kilka miesięcy temu, ale jako, że akcja dzieje się w moim mieście? Nie mogłam się doczekać, kiedy trafi w moje ręce - bardzo dobry kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zachęciłaś do lektury, dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia