niedziela, 15 października 2017

Niby-recenzja #3 "Najlepszy powód, by żyć" Augusta Docher





Tytuł: "Najlepszy powód, by żyć"
Autor: Augusta Docher
Wydawnictwo: OMG Books
Rok wydania: 2017 (27 września)
Liczba stron: 361


Cześć!
   Dzisiaj po strasznie długiej przerwie przychodzę do Was z nową recenzją. Obiecuję, że nowe posty będą pojawiać się częściej! Mam teraz kilka naprawdę świetnych książek (przynajmniej słyszałam, że są świetne) do przeczytania, więc recenzje również się pojawią.
   Dobra, ale do rzeczy. Przedstawiam Wam najnowszą powieść Augusty Docher, znanej również jako Beata Majewska. Mówi Wam to coś? Jeśli nie, to polecam spojrzeć do poprzedniego posta.

Wszystko trwało ułamek sekundy. Błysk ognia i nagle jestem w ognistej kuli. Dociera do mnie, że się palę. Jestem żywą ludzką pochodnią.
Dominika budzi się po kilku dniach. Wie, że to był wypadek, a jej ukochany ojciec wcale nie chciał jej zabić. Teraz, kiedy on jest w więzieniu, ona leży w szpitalu i walczy o życie. Chociaż właściwie to inni walczą za nią - ona już się poddała.
Ale to, co miało być końcem, okazuje się początkiem.

   W tym miejscu skończę opis tej książki, bo reszta w moim odczuciu jest spoilerem.
  "Najlepszy powód, by żyć" to moje pierwsze spotkanie z Augustą Docher. Autorkę trochę już znam (dziwnie to brzmi, prawda?), ale to dlatego, że (jak już wspomniałam) istnieje ona pod dwoma pseudonimami - Beata Majewska i właśnie Augusta Docher.


    Ale po kolei. Powieść przeczytałam przez całkowity przypadek, ponieważ zgłosiłam się do konkursu, który organizowała autorka i, również przez całkowity przypadek, udało mi się ją wygrać przedpremierowo. Kompletnie nie wiedziałam o czy jest ta książka. Stwierdziłam, że 'a co mi tam - zgłoszę się' (często tak robię). Wiedziałam już tak mniej więcej jak pisze ta autorka, więc (znowu) nie nastawiałam się na cud. Ale hm... ta powieść, w gruncie rzeczy nawet mi się podobała, ale do tego wrócę później.
   Naszą główną bohaterką (jak pewnie już zauważyliście) jest Dominika. W wyniku nieszczęśliwego wypadku zostaje poparzona. Nie może uwierzyć w to, że jej ukochany ojciec próbował ją zabić, ale też nie może się z nim skontaktować, gdyż jej ojciec jest w więzieniu, a ona w szpitalu.
  Na jej drodze staje również mężczyzna. A nawet dwóch. Pierwszy to Tomek - młody lekarz, który jest zafascynowany jej 'przypadkiem' i chce opisać to w swojej książce, drugi - Marcel, brat Tomka. Pojawia się on troszeczkę później, ale zaryzykuję stwierdzeniem, że dla fabuły jest chyba ważniejszy.
Jeden postara się uleczyć jej ciało, a drugi duszę. Tylko czy to w ogóle możliwe?
  Skoro już zaczęłam pisać o bohaterach to skończę. W powieści jest ich dość sporo. Oczywiście główną narratorką powieści jest Dominika, później dołącza również Marcel. Szczerze powiedziawszy to dziewczyna była nawet w porządku i jakoś specjalnie mnie nie irytowała, ale Marcel... W pewnym momencie miałam go tak strasznie dość! Bardzo denerwował mnie swoim językiem, a rozdziały pisane z jego perspektywy to była tragedia. Przynajmniej na początku. Później trochę się przyzwyczaiłam, jednak to w jaki sposób się wypowiadał, nadal działało mi na nerwy. Typowy dres z osiedla. Na szczęście w miarę rozwoju fabuły się zmienił i chwała autorce za to!
  Najbardziej chyba z całej powieści polubiłam Tomka i żałuję, że później tak było go tak mało. Wydał mi się bardzo ciepłym i po prostu fajnym facetem. Z przyjemnością bym się z nim zaprzyjaźniła.
   Ja chyba już tak mam z tą autorką. Jednego bohatera lubię, a drugiego wręcz nie ciepię.
  Nie wspomniałam o najważniejszym! Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, rozdziały - jak wspomniałam- oprócz tego, że zostały poprowadzone przez dwoje bohaterów - raz Dominika, raz Marcel - autorka podzieliła na "przedtem" i "teraz", co okazało się dość fajnym zabiegiem. Gdy zaczęła się narracja obu głównych bohaterów to troszeczkę się gubiłam z czyjego punktu widzenia jest rozdział, ale szybko do tego przywykłam.
  W książce Pani Augusta/Beata pokazała również bardzo wiele emocji: strach o ojca, brak sił o życia, ale również sympatię i miłość, a także to, co zauważyłam już na samym początku- niezwykle silną więź łączącą córkę z ojcem. Bardzo mi się to podobało, bo chociaż w tym jednym wątku mogłam utożsamić się z Dominiką.
  Styl autorki jakoś bardziej mi podszedł niż w "Konkursie na żonę", ale to może dlatego, że Dominika nie była tak irytująca jak Łucja (chyba za każdym razem gdy przeczytam jakąś powieść tej autorki to będę wspominała o Łucji). Przez książkę niemalże płynęłam. Naprawdę. Dopiero zaczynałam czytać, a po chwili byłam już na 150 stronie, co jest zdecydowanym plusem!
  Podsumowując, powieść jest bardzo lekka w odbiorze, chociaż porusza temat strasznego wypadku i próby pozbierania się po nim. Myślę, że każdy zwróci uwagę na coś innego. Ja, jak napisałam wcześniej, najbardziej zwróciłam uwagę na więź łączącą Dominikę z jej ojcem. Uważam, że książka jest warta uwagi i spodoba się miłośnikom powieści z gatunku New Adult.


Moja ocena: 6/10



14 komentarzy:

  1. Myślę, że jak będzie taka okazja to przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. super, że okazała się naprawdę niezła! Słyszałam o tej książce bardzo różne opinie :D Nie wiem jeszcze, czy po nią sięgnę, bo coś mnie jednak odstrasza, tylko nie wiem co :D
    super recenzja :D

    Pozdrawiam serdecznie, cass z cozy universe

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wydaje się być ciekawa. Pierwszy raz o niej słyszę, więc może skuszę się ją przeczytać ^^
    Pozdrawiam ♥ wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Napisałaś taką recenzje,która zachęca do spotkania z tą historią.Chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam.Obserwuje i zapraszam do mnie.
    czytanestrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz słyszę o tej książce. Napisałaś taką recenzje,która zachęca do spotkania z tą historią.Chętnie przeczytam.
    Pozdrawiam.Obserwuje i zapraszam do mnie.
    czytanestrony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie książki <3 <3 <3
    Oczywiście obserwuję i zapraszam na mojego bloga ;)
    xoxo
    NATALIEFASHION97

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka idelna dla mnie!! Musze zapisać sb tytuł.:D
    Buziaczki i zapraszam do nas!!
    http://teczowabiblioteczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie główna bohaterka książka zdecydowanie bardziej by mi się spodobała :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mam tej książki w planach. Za dużo negatywnych opinii o niej przeczytałam, ale też jakoś nie przepadam za tym gatunkiem :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam o tej książce i posiadam ją, ale jeszcze nie miałam okazji jej przeczytać, ale myślę, że gdy znajdę chwilę nadrobię to.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedni polecają tę książkę, inni wręcz przeciwnie. Więc jestem trochę skołowana, ale przez negatywne opinie moja chęć do kupna tej książki znacznie opadła.

    Pozdrawiam,
    books-hoolic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam dosyć trochę pozytywnych opinii na temat tej książki. Nie jestem jednak przekonana, czy to powieść dla mnie, więc... zobaczymy, czy gdzieś natrafię na nią w bibliotece czy nie.

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam autorki i raczej nie będzie to mój styl :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia