Tytuł: "Tylko Twój"
Tytuł oryginalny: "Belong to You: A Cole Novel"
Autor: Vi Keeland
Seria: Cole
Tłumaczenie: Gabriela Iwasyk
Seria: Cole
Tłumaczenie: Gabriela Iwasyk
Wydawnictwo: Kobiece
Rok wydania: 2013
Wydanie polskie: 2018
Liczba stron: 253Cześć!
Tym razem nie w poniedziałek, a w piątek. Ostatnio trochę zaniedbałam bloga, bo od sierpnia nie było żadnego posta, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że przeczytałam genialną książkę i musiałam przeżyć ogromnego kaca książkowego (recenzja kiedyś się pojawi).
Dobra, bo znowu niepotrzebnie się zaraz rozpiszę. Dzisiaj przybywam z recenzją książki "Tylko Twój" autorstwa Vi Keeland.
"Sydney marzyła o wspaniałej podróży poślubnej - spacerach po plaży, kolorowych drinkach i upojnych nocach z ukochanym. Jednak jej pragnienia się rozwiały, kiedy okazało się, że do ślubu nie dojdzie.
Dziewczyna postanawia nie rezygnować z wyjazdu i zamienić miesiąc miodowy na wakacje z przyjaciółką. Na gorącej plaży poznaje Jacka, dla którego kompletnie traci głowę.
Sydney wydaje się, że przygoda z nieznajomym to jedynie letni flirt. Wkrótce dziewczyna zaczyna rozumieć, że za niesamowitym pożądaniem m stoją także uczucia."
"Tylko Twój" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Vi Keeland. Nie czytałam żadnych "MMA Fighter", "Bosmanów" czy innych "Egomaniaców", więc totalnie nie mam porównania (logiczne, prawda?). Ale po kolei, bo się zaraz pogubię.

Jeszcze odnośnie do bohaterów. Sienna jest przyjaciółką-wybawicielką, pocieszycielką, swatką i wszystkim innym. Do tego jest strasznie irytująca, nawet nie umiem stwierdzić dlaczego. Chyba ogólnie jej sposób bycia i wypowiadania się mi nie odpowiada. Jednak, na szczęście fabuła nie skupiała się na niej aż tak bardzo.
A propos, to Sydney na początku była fajną postacią, jednak pod koniec zaczęła być jakaś taka (żeby nie powiedzieć tępa) mniej mądra niż wcześniej.Okey, no to jeszcze Jack. Niesamowity, przystojny, bogaty, i tak dalej, możecie sobie dobrać jeszcze kilka przymiotników. W jakiejś recenzji, nie pamiętam kogo dokładnie, padło określenie, że Jack był zaborczy i kontrolował Syd. Ja nie odniosłam takiego wrażenia. Moim zdaniem to chyba on był najbardziej ogarnięty (bo normalny to nie, bez przesady) z tej całej zgrai bohaterów, czytaj Sydney i Sienna.
No dobrze, przejdźmy do fabuły, bo mam wrażenie, że trochę pojechałam po bohaterach, a książka naprawdę mi się podobała. Fabuła, jak to bywa w erotykach kręci się wokół seksu, ale mimo tych scen łóżkowych w "Tylko Twoim" (chyba tak się to odmienia, poprawicie jeśli się mylę) jest też całkiem fajna akcja i inne wydarzenia nie związane z erotyzmem. Autorka wplata na przykład wątek przeszłości Jacka (całkiem ciekawy, zwłaszcza później, tylko moim zdaniem, za bardzo spłycony), albo taki, że bohaterowie mają po 10 pytań, które mogą zadać sobie nawzajem przy czym osoba pytana musi odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Spokojnie, też mam uwagę - oni pytają o takie bzdury, że w pewnym momencie zastanawiałam się czy to tak na poważnie.

Co do stylu autorki to był on przyjemny, książkę szybko się czytało i to mi bardzo odpowiadało, bo powieść posiada tylko niewiele ponad 250 stron. Teoretycznie mogłam to przeczytać w 1-2 dni, praktycznie - wyszło jak zwykle.
Podsumowując: "Tylko Twój" to książka idealna na letnie (no teraz to już bardziej jesienne) odmóżdżenie. Czyta się ją szybko, styl ani fabuła nie są nie wiadomo jak skomplikowane, no, prawie wcale nie są. Przy tej powieści można się po prostu zrelaksować, zapomnieć na chwilę o swoich problemach i zagłębić się z historię jaką postawiła przed nami Vi Keeland.
Widziałam, że "Tylko Twój" rozpoczyna serię czy trylogię, nie jestem do końca pewna, ale z chęcią sięgnę po kolejne tomy (drugi już niebawem, w październiku), bo mimo wszystko jestem ciekawa jak dalej potoczą się losy Sydney i Jacka.
A, dajcie mi jeszcze znać czy podobają się Wam takie zdjęcia, bo chyba zmieniam styl. Białe tło już mi się trochę znudziło.
Moja ocena: 6/10
Za książkę dziękuję:
Niewykluczone, że kiedyś przeczytam, ale nie jest to mój priorytet. 😊
OdpowiedzUsuńSłyszałam słabe opinie i nie jestem przekonana do tej książki. Nie odrzucam za to tej autorki, bo podobał mi się Bossman. Teraz na pólce czeka jeszcze inna jej powieśc, więc przekonam się, czy podoba mi się jej pióro, czy to była jednorazowa przygoda.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
polecam-goodbook.blogspot.com
Ja natomiast słyszałam same dobre opinie na temat tej książki. Muszę sama przeczytać i ocenić :D
OdpowiedzUsuńObserwuję ♥
http://istotaludzkaa.blogspot.com/
Lekka i dobra na relaks :)
OdpowiedzUsuń